Masujący żel mineralny do mycia ciała z minerałami z Morza Martwego, olejkiem kokosowym i drobinkami kokosa Apis.
Nie wiem jak Wy ale ja na słowo kokos reaguję jak pies Pawłowa -
ekscytuję się jak rasowy kundelek :D Uwielbiam ten zapach - w dobrym
tego słowa znaczeniu - czyli, mam tutaj na myśli prawdziwy kokos a nie
jego chemiczne ekstrementy :)
Wybierając ten kosmetyk z bogatego asortymentu sklepu:
kierowałam się
PRZEDE WSZYSTKIM potencjalnym
zapachem..nie jestem freakem składowym ale w miarę krótka tablica
Mendelejewa też wyglądała zachęcająco (ech ta słowiańska dusza - mnożę
analogię do wybitnych/wypitnych Rusycystów).
Skupmy się...
Od producenta:
(...)"żel zawiera w sobie nieprzeciętny i unikalny skład, który
kompleksowo zadba o Twoją skórę, a Tobie pozwoli na chwilę relaksu. Jego
oryginalna receptura jest połączeniem minerałów z Morza Martwego,
wyróżniających się intensywnym działaniem nawilżającym. Dostarczają one
skórze wszelkich potrzebnych składników, a ciepła kąpiel sprawi, że
lepiej wnikną one w naszą skórę. Tajemnicą żelu jest olejek kokosowy
oraz drobinki kokosa wykazujące się działaniem peelingującym. To on
sprawia, że skóra wyrównuje swój koloryt, staje się miękka i zdrowa. Co
więcej, stwarza on na jej powierzchni warstwę ochronna. Drobinki pomimo
delikatnego i przyjemnego masażu, pobudzają mikrokrążenie i ściągają z
powierzchni skóry martwy naskórek, zostawiając ją gładką i piękną.
Pozbawiona jest też szkodliwych zanieczyszczeń, a po kąpieli znakomicie
odświeżona. Do składu żelu dołączono ekstrakt ze słodkiej pomarańczy i
marakui. Dzięki stosowaniu tego preparatu uzyskamy odpowiednio nawilżoną
skórę, wygładzoną i elastyczną. Żel czyści, wygładza i pielęgnuje, tak w
skrócie można opisać jego działanie. Posiada przyjemny i energetyzujący
zapach"
(źródło)
Moja opinia.
Otrzymujemy żel w plastikowym, standardowym pojemniku o pojemności 300 ml.
Podoba mi się brązowo - złota, jasna stylistyka tego w zasadzie prostego
kosmetyku - bez krzyczących napisów, kojarzy się z harmonią i spokojem.
Żel ma bardzo gęstą konsystencję, dobrze się pieni i jest wydajny.
Obiecane drobinki kokosa są widoczne, co prawda w butelecze.. jednak podczas mycia całkiem nikną niezauważone..nie przynoszą tak lubianego przeze mnie efektu peelingującego
Skład wydaje się całkiem przyjazny CHYBA - stwierdzam to jedynie z perspektywy jego krótkiej listy :) także jakby był tutaj rad lub polon to będziemy edytować:P
Nie byłoby nic specjalnego w tym produkcie na pierwszy rzut oka, gdyby nie jego
ZAPACH.
Jeśli macie ochotę na kokosową rozkosz rodem z reklamy Bounty - to zawiedziecie się sromotnie :)
Tutaj nie ma kokosa w kokosie..
Ten żel jest mężczyzną... i to niesamowice sexownym.
Piszę tak albowiem aromat tego żelu nosi cechy typowego kosmetyku dla
facetów z wyższej półki.. coś jak Armani tam bym go lokowała.
Zapach kusi i nęci.. Jestem zdania, że męskie perfumy są skomponowane
tak, żeby przyciągac niewiasty i na wzajem - feromony zdaje się czy coś
takiego.
W każdym razie kąpiel w towarzystwie tego Pana to bardzo, bardzo miłe uczucie..
W kwestii pielęgnacyjnej - żel myje i nie wysusza to najważniejsze i w
zasadzie jedyne co oczekuję od tego typu kosmetyków. Stosunkowo ciężko
go spłukać bo jest bardzo gęsty. Ładnie się pieni, co dodatkowo potęguję
aromatyczne doznania. Skóra po jest na pewno przyjemnie odświeżona, ja
nie doświadczyłam efektu masażu a szkoda, chociaż z drugiej strony może
to i lepiej ..bo w końcu to tylko prysznic a nie pokój uciech hehe.
Krótki film o namiętnym prysznicu jest stosunkowo tanim eksperymentem, bo żel można kupić w sklepie
Naturica za 17,70/300 ml.
Ten żel o zaskakującym zapachu odmienił moje wyobrażenie o kokosie,
który na kilka wieczorów stał się bardzo, bardzo męskim owocem :)
Znacie kosmetyki Apis?
A może miałyście przyjemność obcowania z tym Panem sam na sam? Jakie są Wasze odczucia?
Pytanie zasadnicze na dziś natomiast brzmi - czy podbieracie swoim
facetom ich żele pod prysznic? Lubicie czasem owinąć się męskim
zapachem?
Recenzja
Esy, floresy, fantasmagorie
http://77fantasmagorie77.blogspot.com/2013/07/meski-kokos.html